Popularne posty

czwartek, 1 sierpnia 2013

Co rok o tej porze



Przypominam ten wiersz, bowiem jest on aktualny w każdą rocznice tego pamiętnego wydarzenia. Wszelkie próby  podważania sensu ówczesnego zrywu patriotycznego są wyrazem niezrozumienia historii i ducha naszego Narodu.

Co rok o tej porze

Co rok o tej porze

widzę Was,

jakby to dzisiaj było:

w sierpniowym słońcu

przemykających postaci cienie

pod murem kamienic,

na barykady pośpiesznie

stawianej stos.

Skupione w napięciu myśli,

co lecą dalej,

gdzie  czai się  wróg,

rysują czoła młodzieńcze

bruzdą,

a ona

 troskę zawiera

 i ...”głupią miłość”

 – jak mówił jeden z Was -

do „wielkich spraw”.



-Hej! Chłopcy, dziewczęta!

Bagnet na broń! – jak brzmi ta piosenka

 wśród dymu pożarów

i trzasku  wystrzałów,

i huku bomb…

I często świst

z piersi otwartej

łączy modlitwę i jęk,

a serce

wyskoczyć już chce,

by  jeszcze

pożegnać się z matką,

co łzy już wylane

zebrała w stągwie żałobne,

stawiane

jak znaki ofiarne  

dla przyszłych pokoleń.



Spod czapki zbyt wielkiej

czy hełmu -

dziecięcy, skupiony wzrok;

wpatruje się w przestrzeń zamkniętą

przez ogień, ruiny i krew ,

by skoczyć …i  zdążyć…

z rozkazem

lub listem miłosnym

pisanym w pośpiechu

na gruzach,

co dymią i drżą,

nim noc go ogarnie


i kirem odgrodzi od zła.

-----------------------------   

Mnie wówczas nie było,

lecz znałem - syn późny –

opowieść

o chłopcach, dziewczętach

i małych żołnierzach,

zbyt wcześnie

do śmierci dojrzałych.



Was dzisiaj wspominam

z wdzięcznością za tamtą

 sierpniową ofiarę,

niepomny na głosy, co zawsze

przeczyć próbują daremno,

Miłości stawiając rachunek.

Ja wiem,

co to Miłość bez granic,

gdy serce się kłóci z rozumem,

gdy trzeba  na śmierć

iść po kolei

j a k  k a m i e n i e  

p r z e z  B o g a  r z u c a n e

n a  s z a n i e c.



          1-2 sierpnia 2011 r.