Dziekuję Haneczko za o odznaczenie .

Ten blog dotyczy spraw , którymi żyję ja i świat. Nie jest to typowy pamiętnik,a raczej notatnik pełen przemyśleń dotyczących tego, co mnie w życiu spotyka. Chcę pokazać, że życie może być piękne mimo różnych dramatycznych sytuacji.
Gratuluję Tomaszu:))))
OdpowiedzUsuńUdało się Malince:)
Pozdrawiam:)
Tomku - bardzo na nie zasługujesz, tyle w Tobie życzliwości, rozwagi, optymistycznego podejścia do świata ... prawdziwy z Ciebie KAWALER ORDERU ŻYCZLIWEGO BRATKA ... eeech - wkrótce będzie z nas niezłe bractwo :-)
OdpowiedzUsuń----------------------
Tomku tak realnie to ja oczywiście nie wygrałam tylko przegrałam, moje 110 głosów dało mi 27 miejsce w mojej kategorii i gdzie mnie tam do tysięcy Matki Kurki z politycznej, wiesz - tego blogera z którym procesuje się Owsiak ... ale i tak WYGRAŁAM bo to, czego doświadczyłam "w drodze" to moje. Przeżywaliśmy ten konkurs w dwóch "ośrodkach" Na Kneziowisku, gdzie popieraliśmy wspólnie 3 PANIE M (Siostra Małgorzata Chmielewska, Missjonasch i ja) a u Grycelki tandem "Kura w malinach" czyli Kura i ja. Ale była świetna zabawa, ile dowcipnych komentarzy. Bloger Matka Kurka zdobywa smsy pluciem na Owsiaka , dobry sposób na wygraną ale ja wolę swój na przegraną :-)
Haniu - Ty nie przegrałaś bo jesteś Wielka - Zwyczajnie nie wygrałaś. Ale w naszych sercach będziesz zawsze wygrana
UsuńTomaszu, widzę, że Hania przybyła już z Orderem Życzliwego Bratka...Serdecznie gratuluję !!! Uważam, że blog Maliny jest najlepszy...
OdpowiedzUsuńNie darzę sympatią takich ludzi, którzy zdobywają głosy opluwając innych...
Ślę pozdrowienia:)
Miło mi ze jestem w tak zacnym gronie "Bractwa Życzliwego Bratka"
OdpowiedzUsuńGratuluję wyróżnienia, jest ono bardzo miłe.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko:)))
Dziekuję wszystkim za wyrazy sympatii a przede wszystkim Haneczce, która jest miłą sprawczynią tego odznaczenia. Tak, Haneczka nie musi wygrywać w głosowaniach SMS-owych, bo już wygrała w naszych sercach :-))
OdpowiedzUsuńHaneczko, właśnie o ten stały element mi chodziło. Dziękuję
OdpowiedzUsuńZ całym szacunkiem blog MALINY jest najlepszy to wiem na pewno serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTomku, gratuluję ! Wyróżnienie godne Wspaniałego Rycerza!
OdpowiedzUsuńJa, wkrótce pochwalę się swoim orderem w blogu niebieskim...
Nie spodziewałam się takiego wyróżnienia.
Nasza Hania ma szczodre serce.............................................
Oczywiście, Hania nie powinna mówić o przegranej, bo Jej, artystyczny
i jednocześnie patriotyczny, blog zasługuje na najwyższą notę.
Bardzo cieszy mnie radość Hani. Uśmiech zostawiam ... Krystyna
Witaj Tomku!
OdpowiedzUsuńPrzyjm moje gratulacje.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał
Bardzo ładnie Ci z tym Bratkiem. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
Tomku - na Walentynki bratek się wystroił i składa WALENTYNKOWE ŻYCZENIA :-)
OdpowiedzUsuńHaneczko, dziękuję!!!! Mój Bratek przechodzi na całoroczne czuwanie walentynkowe
Usuńa niech mnie - to z Ciebie rycerz bratkowy :-)
UsuńAle dzisiaj radości !!!!!! 2 złotka i tyle optymizmu. Bardzo nam tego brakowało bo stawaliśmy się powoli krajem beznadziejnych ponuraków kwękających na wszystko. A świat cudny jest, złapałam grypę ale nic to, łzy mi lecą, kicham ale się śmieję .... huraaaaaaaaa
OdpowiedzUsuńwiesz, co na grypkę? 4 jabłka ze skórkami wydrążyć , pokroić i zalać 1,5 szklanką wody, zagotować, przetrzeć lub zmiksować, ostudzić trochę;do jeszcze ciepłego musu dodać 300 g miodu i sok z jednej cytryny. Popijać sobie, a grypa minie
Usuńoooooooo - juro tak zrobię, bo jabłko nam zostało tylko jedno a miodzik poszedł spacerować, jutro brata przymuszę to nam przywiezie jedno i drugie. Dziękuję za przepis Tomku. Fajnie mieć kumpla pszczelarza
Usuńzrobiłam i piję, to znaczy pijemy obie - SUPER
Usuńszczególnie cieszę się z powodu Danusi , bo Ona, przy całej baterii nasercowaych leków a zwłaszcza tych rozrzedzających krew, nie może brać żadnych przeciwgrypowych ani przeciwgorączkowych. Twój specyfik świetnie takie leki zastąpił . DZIĘKI TOMCIU
Oczywiście Tomaszu kibicuje naszym i ciesze się ogromnie ze złotych medali:) - czekam na kolejne medale:) i dobre wyniki naszych
OdpowiedzUsuńTomku - coraz smutniej na Ukrainie. Leżę chora więc cały czas oglądam. Nie chce mi się w głowie pomieścić, że to nie film, że to się dzieje, że na naszych oczach umierają ludzie. To gorzka myśl ale przyszło mi do głowy, że może nasze nieopierzone orły, co to fruwają pod samym sufitem sal sejmowych i brylują w różnych telewizjach wygłaszając bohaterskie teksty o walce i zdradzie Okrągłego Stołu przypatrzą się dobrze czym się to, czyli walkę je. Nie w garniturku od Prady albo modnym krawacie tylko w swetrze przesiąkniętym krwią. Może naszym dzielnym bokjownikom rozumu nieco przybądzie - chociaż, nie wiadomo, mają ciepło sucho i bezpiecznie tylko strasznie zniewoleni są.
OdpowiedzUsuń-------------
Tomku - wchodzę ti i gębusia mi się śmieje - mój bratek tu kwitnie , zapuścił korzenie i widać iż wyrwać się nie da. Na tylu blogach zobaczyłam ten swój życzliwy kwiatek ... tylu bas jest w Bractwie :-)
ech - tyle osób na życzliwość życzliwością i zaufaniem odpowiedziało. Rabatka zakwitła, bratki po blogach się wysiały a dla mnie to radość
Tak Haneczko, Okrągły Stół uratował nas przed tym, co dzieje się na Ukrainie. Dziś czytam na jednym portali, jak idiota jakiś pyta, czy można by powtórzyć w Polsce wariant ukraiński.
UsuńGratuluje rozwoju idei BRATKA ŻYCZLIWYCH" To rzeczywiście sukces Haniu
oj - cieszę się ogromie , ciągle ktoś nowy przystępuje, dzisiaj zameldowała się Halszka :-)
UsuńZ naszej dawnej grupy cioć i wujków violuni, oprócz Ciebie ,radoście wstąpili - Ewcia Markomanka i Damian a zaproszenie jeszcze czeka u Bożenki na blogu. Krysia obawia się upolitycznienia naszej organizacji więc jeśli kiedyś się przekona to może wstąpi.
TEN BRATEK TO MOJE OPTYMISTYCZNE ŚWIATEŁKO, wyrósł z życzliwości i niech sobie kwitnie a nawet hi, hi, rozmnaża się na potęgę
a co do wariantów ukraińskich to sporo takich idiotów wczoraj widziałam ... no to na Majdan panowie , lekkie trzepanko otrzeźwi od razu a solidne manto może rozum wróci, jeśli ma co wracać oczywiście
UsuńPanie Tomaszu, być może "okrągły stół" uchronił nas przed wariantem ukraińskim. Pozwolę jednak zwrócić Pańską uwagę na fakt, że podczas kolejnych zrywów zgineło w Polsce więcej osób, niż podczas ostatnich zamieszek na kijowskim Majdanie, zatem w tym względzie "okrągły stół" niczemu nie zapobiegł, bo był wiele lat za późno. Natomist w momencie, w którym miał miejsce, być może doraźnie czemuś zapobiegł, ale jednoczesnie stanowił zasłonę dymną, która pozwoliła przenieść bez szwanku przez okres przemian majątki, pozycję polityczną i FAKTYCZNĄ władzę określonym środowiskom. A to nas będzie kosztowało przez bardzo długi okres i bardzo drogo.
OdpowiedzUsuńadam
Panie Adamie, nie liczyłem ofiar.Jeżeli nawet była jedna, to zawsze o te jedną za dużo. Oczywiście, ma Pan na myśli te ofiary od czerwca 1956? Bo ja znam jeszcze wcześniejsze, również te, które zamordowane były potajemnie. Prawdopodobnie, gdybyśmy wówczas "poszli na bój" już by nas nie było jako narodu. Okrągły Stół był drogą kompromisu i brali w nim udział (także w Magdalence ) przedstawiciele Episkopatu, który był przeciwny jakiemukolwiek rozlewowi krwi (czy do Episkopatu tez Pan ma pretensje?) . Kompromis wymaga ustępstw obydwu stron i to, o czym pan pisze, jest ceną tych ustępstw, przed którą w okresie młodej demokracji nie mogliśmy się , niestety, ustrzec. I tak Wałęsa wyrolował partyjnych sygnatariuszy porozumienia, przekabacając ZSL i SD. Gdybyśmy nie mieli Okrągłego Stołu, być może odzyskalibyśmy po licznych ,krwawych bojach wolność, ale mocno poturbowani, ze zrujnowaną gospodarką i dziś nie mielibyśmy tak znaczącej pozycji w świecie. Byłoby chyba tylko więcej jeszcze pomników.Pozdrawiam
UsuńPanie Tomaszu, tylko dwa zagadnienia... Tak, panie Tomaszu, mam pretensję. Rola Episkopatu nie była tak świetlana, jak to się powszechnie uważa. Ja jestem ostatni, który atakowałby Kościół, ale wcale nie jestem zdania, że polski Episkopat jako całość, a zwłaszcza jego poszczególni funkcjonariusze, błędów nie popełnia. Sam miałem okazję przyczynić się do odwołania z posady Gwardiana (odpowiednik Przeora) jednego z klasztorów w Polsce. Z absolutnie czystym sumieniem. Ja wiem, panie Tomaszu, że Polsce potrzebny był kompromis. Ale nie na takich warunkach! Bolszewia w tamtym momencie była już słabiutka i należało położyć jej but na gardle.
OdpowiedzUsuńDrugi element w Pańskiej, panie Tomaszu, wypowiedzi, który muszę zakwestionować. to: "dziś nie mielibyśmy tak znaczącej pozycji w świecie". Pan uważa, że ją mamy? W którym świecie? Nawet w trzecim nie mamy. Unia Europejska drenuje naszą gospodarkę, zmusza nas do przyjmowania ewidentnie sprzeczych z naszymi pogladami rozwiązań w zakresie etyki, silne w UE kraje budują nad naszymi głowami i naszym kosztem porozumienie z Rosją (gazociąg), Stany Zjednoczone wykorzystują nas jako rezerwuar kanonen fleisch dla ochrony swoich intreresów. I Pan to nazywa "pozycją"? "Silną"? Panie Tomaszu....
adam
Witaj Tomku wieczorową porą ... pozdrawiam
OdpowiedzUsuńwiesz - mój ukochany poseł jest tak głupi, że to przechodzi ludzkie pojęcie ... nawet tona pudru na centymetr pięknej twarzyczki posła nie jest w stanie tej głupoty zatuszować
Tomku, wpiszę tu, bo nie wiem czy odczytasz u mie - to byś się mocno zdziwił. O Luboradzu też kiedyś opowiem. Właściciel, pasjonat zabytków, już dawno zwrócił się do nas o projekt bo robiłam dla niego inne rzeczy. Już projektowo sporo tam zrobiliśmy ale spoooooro jest do zrobienia i przebadania i projektowania. Jak to w życiu idzie powoli bo o finanse się rozbija. Teraz prowadzone sągłównie prace zabezpieczające konstrukcje, tych prac nie widać. Przyjdzie czas na dalsze wtedy opowiem. To w tym pałacu, przeglądając materiały u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków natknęłam się na fotografię mumii kota, ukrytej w fasecie, czyli wyokrągleniu sufitu, tuż nad łóżkiem pani . Tu pierwszy raz w badaniach stratygraficznych tynków wewnętrznych natknęłam się na kolor czarny. Tak właśnie było - po śmierci jednego z właścicieli Salę Atenatów pomalowano na czarno. Opowiem o Luboradzu ale kiedy ? zależy jak się tam inwestorowi prace i finansowanie ułożą.
OdpowiedzUsuńHaneczko, o pośle czytałem i potwierdzam fakt głupoty. O Luboradzu czytałem u Ciebie i czekam z niecierpliwością.
UsuńPanie Tomaszu, gdy pani Hania obraźliwie określiła pewnego posła, nie polemizowałem, bo, jak Pan wie, mam mizerną ocenę niewieściej zdolności do dyskusji, a poza tym, obiecywałem pani Hani, że nie będę z nią polemizował. Ale skoro mężczyzna się do tej oceny przychyla, proszę o dowody jej słuszności. Bo inaczej cały klan Adamów poczuje się zniesławiony.
OdpowiedzUsuńadam
Panie Adamie, a skąd pan wie, czy poseł, którego Hanna miała na myśli, nosi imię Adam? Ma przecież więcej "swoich ulubionych "posłów .Jeżeli jednak domyślił się Pan tego właściwego , swojego imiennika, po jego niefortunnych wypowiedziach, to powinien pan sam odpowiedzieć sobie , gdzie są dowody jego głupoty (głupoty politycznej, oczywiście, w kontekście jego wypowiedzi dotyczącej negocjacyjnej misji min.Radosława Sikorskiego w celu przerwania rzezi na Majdanie).
UsuńPanie Tomaszu, proszę nie urągać mojej spostrzegawczości. Na starość, co prada, lekko się przytępiła, ale jeszcze działa. Natomiast nie wiem, o jakie wypowiedzi posła Adama chodzi i dlatego poprosiłem o wyjaśnienie. W całkiem dobrej wierze. A co do oceny misji niestety ciągle ministra S., to ja również mam mieszane uczucia. Być może przyczyniła się ta misja do pewnego skrócenia okresu walk i przelewu krwi, lecz z drugiej strony stanowiła legitymizację upadającego tyrana, co jeszcze w dalszych losach Ukrainy może wielokrotnie wyjść bokiem.
UsuńAle w dalszym ciągu nie wiem, panie Tomaszxu, co takiego powiedział poseł Adam, że obraźliwie go Państwo wyzwaliście.
adam
Panie Adamie, ja niczemu i nikomu nie śmiem urągać, zwłaszcza pańskim przymiotom. Jeżeli przegapił pan wypowiedzi polityków panu znanych i przez pana lubianych dotyczące misji min. Sikorskiego na Ukrainie, to niewiele Pan stracił (przepraszam za małe literki w bezpośrednim zwrocie do Pana, ale nie zawsze klawisz "Shift " mi działa, a na poprawianie nie mam już czasu). Były one po prostu głupie pod względem politycznym. Jedynie pan Duda (poseł) wypowiedział się szczerze , uczciwie i bez uprzedzeń politycznych, i obawiam się , czy potem nie dostał od prezesa nagany. Niestety, ze względów czasowych nie jestem w stanie odszukać panu tych wypowiedzi, bo zaniedbałbym inne swoje zadania . Pozdrawiam.
UsuńTomku - przyniosłam pączka własnej produkcji - trochę się rozleciał bo szybkościowy, ale ma najprawdziwszą różę no i sporo spirytusu chlapnęłam przy smażeniu więc leciutki - ŻYCZĘ SMACZNEGO :-)
OdpowiedzUsuńżycie jest piękne tylko trzeba je smakować i delektować się ... nawet pączkiem, który trochę się rozleciał :-)
Haneczko, zjadłem dziś dwa pączusie. Przez tydzień będę nadrabiał kilometrów w marszu
Usuńprzeniosłam się na granatowy
OdpowiedzUsuńA ja oszczędnie i na jednym, i na drugim . Sadzę, że "mesjasz" trochę spuścił z tonu
UsuńPOPATRZ TOMKU co to znaczy "odpowiednie" dać rzeczy słowo.
OdpowiedzUsuńzamiast uciekłem "musiałem się ewakuować" jak to bohatersko brzmi , miód na serce elektoratu
Haneczko, ta cała gra , łącznie z niezidentyfikowanym wojskiem, to jedno wielkie łgarstwo
OdpowiedzUsuńŚwiat do góry nogami ... wojna w powietrzu ... jak mało dla niektórych znaczy ludzkie życie, ziarnko piasku przesypane w klepsydrze ... łatwo klepsydrę odwrócić , stać się jej panem .. ale przyjdzie czas że ten co odwraca stanie się sam ziarenkiem piasku i nic mu nie pomoże i zda sprawę ze wszystkich ziarenek którymi się zabawiał, wywracając ich los do góry nogami. Każdemu klepsydra odwróci się w czasie którego nie zna i co wtedy ?
OdpowiedzUsuń----------------------
Ech, strasznie mnie te wydarzenia wdeptują w ziemię, próbuję odreagować ale trochę kiepsko mi idzie bo cóż, jak każda pewnie kobieta, boję się wojny. A czy może przyjść ? może. Jeszcze nie tak dawno nikt sobie nie wyobrażał tego, co jest a jest. Ja od jakiegoś czasu myślałam sobie, że ludzie stają się coraz bardziej życzeniowi, wymagający, wybrzydzają i nie potrafią się cieszyć tym, co mają, nie potrafią docenić wolności a co gorsze ani im w głowie dziękowanie ... al los przewrotny bywa i można sobie wykrakać ... eeech
TOMKU - HOP HOOOOOOOOP
OdpowiedzUsuńPRZYBYWAJ
Haneczko, praktycznie cały czas mam media na nasłuchu i podglądzie . Szlag mnie trafia na bezczelność tego pedała Putina i na bezradność państw zachodnich. Sami niewiele zrobimy dla Ukrainy. Dlatego wybacz mi moje milczenie, bo słucham i wypatruję
OdpowiedzUsuńto samo ja, robię projekt a w drugim pokoju telewizor gra cały dzień i też mnie trafia że gad robi co chce a Zachód myśli ... jak jeszcze trochę dłużej pomyśli to nie będzie czego zbierać...
UsuńCAŁE SZCZĘŚCIE, że u Ciebie w porządku, zawsze się martwię jak ktoś z przyjaciół znika
ale w wolnej chwili wpadnij do mnie, może na moment uda się odreagować
UsuńWpadam :-))
UsuńTomku.
OdpowiedzUsuńOczywiście pamiętam wędki bambusowe. I wcześniej były wędki z kijów leszczynowych. Taką też miałem i sam robiłem:) Potem były z NRD z włókien szklanych. A teraz są cuda z kompozytów węglowych. Ale zasada działania wędki pozostaje ta sama.
Dla mnie najważniejszy jest sam wyjazd. Odpoczynek od wielkiego miasta i o codziennego otoczenia.
Putin to pułkownik KGB. I robi to co nauczono go w KGB. Rosja czy ZSRR to wszystko jedno. Takie samo jest zagrożenie. jeśli ktoś myślał inaczej TO ZNACZY, ŻE BYŁ BARDZO NAIWNY I NIE ZNA RZECZYWISTOŚCI. To na razie tyle na ten temat. Zobaczymy co jutro przyniesie. Ja raczej jestem pesymistą. Ostatnio niestety sprawdzały się przepowiednie pesymistów. A pesymiści okazali się niestety REALISTAMI.
Pozdrawiam serdecznie. Ruszam zaraz przed siebie..............
Potwierdzam, że Tomasz jest ŻYCZLIWY.
Poza tym SPOKOJNY :)
Vojtek przed wylotem z domu...............
kukam, kukam, może wykukam nowy wpis Tomku :-)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie , u mnie wiosna a ja wyjść nie mogę ... buuuuuuuuuuuuuuu
aaapsik !
TOMKU - SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA ŻYCZENIA ... MIÓD NA SERCE I CHAŁWA ....
OdpowiedzUsuńA ja jeszcze w swoim blogu nie zdążyłam Hani podziękować...
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że wybaczy...
Wpadłam , by podziękować za życzenia z okazji Dnia Kobiet pozostawione w politycznym u mnie...
Tomku, niecierpliwie czekamy na nowe Twoje dzieła malarskie. Dobranoc - Krystyna
TOMKU - A JA Z NARĘCZEM BRATKÓW wszystkie mrugają magicznym okiem a każde oko to spełnienie życzenia. Niech Ci się więc spełnią marzenia i te małe i te duże :-) tego życzę z okazji Dnia Mężczyzny.
OdpowiedzUsuń-----------------
TOAST wznoszę miodzikiem !!!! miodzik z rana jak śmietana ...
CIĄG DALSZY ŻYCZEŃ u mnie na blogu - zapraszam :-)
UsuńTomku - martwię się, że przepadłeś - pozdrawiam
OdpowiedzUsuńMalina M (BEZ LOGOWANIA)
Tomek pobiegł za wiosną. Faceci tak mają, niestety....
OdpowiedzUsuńPozdrawiam bardzo cieplutko:-)))
TOMKU - MARTWIĘ SIĘ CO Z TOBĄ ... kukam, kukam ... dzisiaj pewnie masz w domu uroczystość
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
POZDRAWIAM ... maMY NOWEGO RZEWODNICZĄCEGO EPISKOPATU i powiem Ci tomku, że bardzo cieszy mnie ten wybór. Dobrze rokuje dla naszego Kościoła ...
OdpowiedzUsuńTeż cieszę się , Haneczko. O.Rydzyk, wskazując na abpa Depo, mówił, ze trzeba nam nowego Wyszyńskiego... No, to się przeliczył.
UsuńWybacz, ze nie odpowiadam i nie jestem obecny w pozostałych blogach, ale ostatnio pracuję, pracuję i "łapię czas" za poły . Dziekuję za życzenia .Pozdrawiam.
to całkiem jak ja - łapię czas a on gagatek się wyrywa
UsuńTomku - dzisiaj mnie na blogu możesz zobaczyć, co w ostatnich dniach robiłam. Jeszcze w życiu w takim tempie nie rysowałam dokumentacji ale się zawzięłam i zdążyłam na czas.
OdpowiedzUsuńTylko jak będziesz na blogu to możesz zobaczyć dziwne wpisy. Przed chwilą wykasowałam ale pewnie znowu się pojawią, ktoś bardzo ordynarnie i wulgarnie się wpisuje, jakiś przeciwnik M-16 , podrabia jego nick i zachowuje się ordynarnie , bez ogródek wypisuje niecenzuralne słowa , mogłam sobie nawet przeczytać "ty k...." ktoś chce najwyraźniej mi zniszczyć blog, jak opublikuję na liiil zaraz się zjawia a najsmutniejsze, że to jakiś prawicowiec . Nienawidzi Elizy, nienawidzi m-16 i chyba ma zamiar zabawić się moim kosztem i trochę mnie ukształtować. Ordynarny, wulgarny i głupi zawistnik. Zwykły szkodnik co to sam nie potrafi stworzyć a cudze niszczył będzie z całej siły.
Tomciu - bratek zapuścił korzenie a nawe3t rozrósł się tu niczym chwast. Teraz wybałusza te swoje złote ślipia i wygląda nowego wpisu ... wygląda ... wygląda ...wygląda ...wygląda ... oj - bo zwiędnie z tego wyglądania ...
OdpowiedzUsuń