Popularne posty

środa, 9 października 2013

Jesienne zaganianie




"Minął sierpień,
 minął wrzesień,

znów październik 
i ta jesień ..." - śpiewał Wiesław Michnikowski. 
Bardzo lubię tę piosenkę, a jej wykonawca wzrusza mnie do łez.
Ostatnio jesień zaprzątnęła moją uwagę, podkręcając i tak już napięty czas.
 Dlatego byłem nieobecny.
Przenosiłem swoją pasiekę na działkę, o czym pisałem w "Przedśpiewie". 
Miałem przez kilka dni wizytę  rzadkich, ale bardzo miłych gości z rodziny, więc i na internetowe spotkania nie było czasu. Goście pomagali mi przy zbieraniu orzechów i napstrykali przy okazji trochę fotek z pasieki.

 Tu  właśnie nazbierałem trochę orzechów miedzy ulami

A tu "ktoś" mi podjada maliny. Smacznego, miły Gościu!!!

Miałem jeszcze  imprezę rodzinną, na którą zjechało w gościnę 18 osób, a ta impreza zawsze jesienią wypada. Było wesoło i ciepło, bo rodzinnie.
Dzisiaj spędziłem czas na działce  , budując ze szwagrem magazyn pasieczny jako przybudówkę do altanki .Szkielet już jest pokryty blachą i chcę w tym tygodniu wszystko zakończyć. Czeka mnie jeszcze  nawożenie i przekopywanie działki. Zawsze w tym czasie, podczas kopania słuchałem klangoru odlatujących żurawi. Teraz odleciały nieco wcześniej. Liczę że piękna pogoda utrzyma się dłużej. Dziś po raz pierwszy ujrzałem babie lato.A moje dziewczyny  radośnie  latały, przynosząc jeszcze pyłek Jutro muszę  zrobić im ostatni przed zima przegląd i sprawdzić stan zapasów. na brak zajęć nie będę narzekał. Żeby tylko ktoś jeszcze przyczynił czasu....

102 komentarze:

  1. oj z tym czasem !!!!
    jakoś nikt nie chce przyczynić. U nas piękne dni też oddycham końcem lata , trzeba nabrać słonecznej energii. Słoneczne kolektory w sercu naładaować, na depresję szarych dni będzie jak znalazł.
    Tomku - widziałam, że pamiętałeś, dziękuję ;-)
    ------------------------
    Szkoda, że zdjęcia dałeś w opcji małe. Wiesz - mam prawie przygotowany wpis jak umieszczać zdjęcia, wieczorkiem opublikuję, wpadnij, może instrukcja się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  2. kliknęłam w powiększenie - pięknie wyszedłeś na słonecznym zdjęciu, maliny są dorodne a ten przemiły gość to pewnie Twoja Pani ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Haneczko, to kuzynka mojej Pani. mam jeszcze problem z wstawianiem zdjęć, ale , skoro te udało się, to może wzbogacę ten blog.

      Usuń
  3. Cieszę się Tomku,że Twoje pszczółki wreszcie mają swój prawdziwy dom:):):) Z fotografii wynika,że masz na prawdę sporo miejsca na swojej działce...Teraz wypoczywając w swoim azylu,będziesz miał skrzydłozłote kochaneczki zawsze na oku i mam nadzieję,że podziękują Ci w następnym roku za nowy domek, strumieniami miodku:):):) Pozdrawiamy serdecznie i słonecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Bożenko. Wpisałem się u Ciebie. Zobaczymy, jak tutaj przezimują . Wbrew pozorom ta ciepła jesień nie jest dla nich korzystna.

      Usuń
  4. Wspaniałego opiekuna mają Twoje pszczółki - przyjaciółki.
    Jesień zapowiada się długa, może i ciepła?
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Jolu. Niestety, piękna pogoda kończy sie. Jutro odwiedzę Twój blog

      Usuń
  5. bardzo fajna działeczka i te kolorowe ule są piękne ...Uwielbiam takie klimaty..Zdjęcia fajniutkie.Wyglądasz świetnie::))A szkoda że mnie nie było obok tej pani::)) Oj zjadłoby się zjadało malinki::))Pozdrawiam serdecznie""")

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu. Rzeczywiście, działka jest duża , 6-arowa. Niestety, po malinkach zostały już tylko wspomnienia, soki i dżemiki

      Usuń
  6. NIEDZIELNE POZDROWIENIA TOMKU - troszkę "zazdraszczam" bo u Was dzisiaj 23 stopnie a u nazs już zimno i mgła. Kochaneczki się pochowały, patrzę za okno a po jezdni spaceruje wróbel, smutny jakiś taki ... eeech ..
    ---------
    Tomciu - w moim politycznym masz instrukcje jak wstawiać zdjęcia, jak ustawiać wielkość i ułożenie - ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu , udało mi się przypadkiem hasło ustalić, wyślę pocztą. Pogoda juz psuje sie też u nas.

      Usuń
  7. Haneczko, dziękuję Ci za to, co zrobiłaś. Rzeczywiście, jest teraz przejrzyście, elegancko i pięknie. Oto, co potrafi kobieta-artystka. Dziękuję za piękną różę jako stałe logo ( a życie bezie dopisywane)..Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Tomciu, teraz ulubione ustawiają się w kolejności wpisów i masz zdjęcia do notek. Zapraszam do siebie, kiedyś obiecałam Ci wpis o starości - już jest ..

      Usuń
  8. Ta róża cudnie oddaje charakter tego bloga:) Wreszcie tez widać przejrzysty układ zaprzyjaźnionych blogów...Teraz będziesz już,Tomku, tylko "dopisywał" życie , a wierzę,że będzie do samego końca równie piękne, jak ta różyczka:) Pozdrawiam ciepło i uśmiech dla Hani - artystki zostawiam:):):) Bożena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko - ta róża jest prawdziwa, jak nasz Tomek, urosła w ogródku , nie została wyhodowana w szklarni.

      Usuń
  9. Tomaszu głupio mi trochę, e jak tak bez łopaty! Przepraszam. Ale Warszawa tak rozkopana, że ja do tego ręki ani swojej łopaty nie przyłożę:) Kiedyś robaki kopałem łopatą. Teraz się je kupuje.
    Ale jak będę do Ciebie pisał to postawię przy kompie łopatę. Tak będzie uczciwiej :):):)
    Dzięki za wizytę

    To masz widzę co robić Tomaszu! Żyjesz po bożemu. Gratuluję i trochę zazdroszczę. Ale to pozytywna zazdrość:) A pszczółki widziałem tez nad morzem. Jedna usiadła mi na talerzu z filetem dorsza. Życzę Tobie aby Twoje latajace siostrzyczki nazbierały jak najwięcej mioddu miodu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wojtku! Widzę, ze łopata będzie stanowiła moje drugie logo.(tu powinienem wstawić "uśmieszki", ale nie wiem, gdzie ich szukać - chyba sfotografuje swoja facjatę i wstawię).

      Usuń
  10. Żurawie rzeczywiście odleciały wcześniej tego roku. Ładnie piszesz o nich "dziewczyny" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cynio, dziękuję za odwiedziny. Tak, ja nawet z tymi "dziewczynami" rozmawiam, czasem przekomarzam się . Czasem mi się śnią, ale zawsze to jest dla mnie znak (przekonałem się o tym), że coś tam złego wokół nich się dzieje i wówczas muszę interweniować. Żona moja mówi znajomym , ze jeżdżę do kochanek (czyli do pasieki). teraz będzie mnie miała pod kontrolą, bo razem pracujemy na działce. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Tomku - ucieszyłam się, że odwiedzasz mój polityczny, i Danusia i Sara-Maria. Chyba dobrze, że wyprowadziłam polityką w osobne miejsce. Dzisiaj polityka wiele osób odstręcza więc na polityczne wchodzi tylko ten, kto chce. Miło mi widzieć znajome twarze :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Haniu.Zwłaszcza, że Twoje polityczne foto komentarze są bezkonkurencyjne i powinny stanowić osobną stronę. Pokazuje je znajomym i maja niezły ubaw. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Hania ma blog polityczny?...Buuuu...Nic o tym nie wiem...Proszę więc grzecznie o adres:) Pozdrawiam w przelocie Ciebie i Twoje śpiące już chyba pszczółki:)

      Usuń
    3. http://nietakistraszny.blogspot.com/

      Usuń
  12. Piękne są te Twoje ule... a jakie kolorowe! Twoje skrzydlate dziewczyny z pewnością mają dobrze przy Tobie. I malinki, widzę, jeszcze masz. Uwielbiam maliny. Chyba najbardziej ze wszystkich owoców.

    Dziękuję, że w tym natłoku zajęć znalazłeś jeszcze czas by mnie odwiedzić!
    ...I w tym zakresie równowaga w przyrodzie została zachwiania (z winy człowieka), i tak właśnie może być, że spadziowego miodu będzie coraz mniej. Te Azjatki są straszliwie żarłoczne, a że rozmnażają się szybko, to z pewnością mszyce i czerwce wyżrą w końcu wszystkie. A ja tak lubię miód spadziowy.|:-)| Tu się nazywa: Waldhonig.

    Słyszałam, że mód spadziowy powstaje z cieszy będącej mieszaniną wydalin mszyc i czerwców, a Ty piszesz o tarcznikach... tzn. że z tarczników też?
    Pozdrawiam serdecznie! Halszka|kwiat|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Halszko, będę zimą , albo wiosną malował te ule jeszcze bardziej kolorowo, bo to nie jest bez znaczenia dla pszczół. Mszyce,czerwce (tarczniki to gatunek czerwców, a jedne i drugie należą do pluskwiaków) wydalają wpompowywany przez siebie sok rośliny, wzbogacając go o własne enzymy (dalsze wzbogacanie go o enzymy następuję w wolu pszczoły. To, co wydalają mszyce i czerwce, nie jest - jak sadzą niektórzy - ich od odchodami; to jest odrzucany nadmiar soków . Te owady po prostu pompują go i nadmiar odrzucają. Tam są wszystkie pierwiastki, jakie dana roślina pobiera z gleby i wytwarza pod wpływem słońca Pozdrawiam, Tomasz

      Usuń
    2. uffffffff - i na co mi ta wyobraźnbia ! ! ????

      Usuń
    3. Ciesz się, że ją masz:)

      Usuń
  13. Tomaszu, dziękuję za wykład! ;) Znów wiem więcej. Jasne, że to nie odchody, to wydzielina pluskwiaków.
    Koniecznie pokaż potem dzieło Twoich artystycznych rąk na ulach.
    Pozdrawiam serdecznie oraz życzę doby z gumy! ;) Halszka

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, Haniu, wyobraźnia, to najpiękniejsza rzecz, jaka się może człowiekowi przytrafić. Bądź szczęśliwa, że ją masz.... Dzięki niej Twoje życie z pewnością jest bogatsze, piękniejsze. Pozdrawiam Cię przy okazji i u Tomasza! Halszka

    OdpowiedzUsuń
  15. Wpadłam do Ciebie, rewanżując się za Twoją wizytę u mnie. Jeszcze nie wiem co mam pisać i o czym. Postaram się jednak jakoś to nadrobić. Ostatnio marzy mi się domeczek, działeczka i pasieczka. Bo jak to tak, ogród bez pszczół? No niech będzie, jeden ul;)
    Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W sprawie pszczół służę radą. To naprawdę ogromna przyjemność, ale też i odpowiedzialność. Miłej soboty zyczę

      Usuń
  16. Witaj Tomaszu!
    Nie miałam pojęcia, że masz taki świetny blog na blogspocie...
    Podziwiam Twoją doskonale zagospodarowaną działkę...Świetnie, że przeniosłeś swoją pasiekę na działkę. Domyślam się, że masz ją teraz "na oku"...Wiesz, zazdroszczę Ci klangoru żurawi...Mieszkam w takim terenie, że na moim niebie nie przelatują te wspaniale ptaki.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się Lusiu, że trafiłaś na ten blog. U Tomcia jest świetnie :-)

      Usuń
    2. O, Łucjo, na mojej działce wiosną zacznie sie nowe życie, a ja tam będę przebywał od rana do wieczora. Planuję dużo imprez dla działkowiczów , a wszystkie związane z pszczołami i miodem. Ponieważ jest to teren obfity w różne gąszcza , więc ptaków wszelakiego rodzaju tez jest dużo i wiosenno-letnie śpiewy ptasie naprawdę radują duszę. Pozdrawiam

      Usuń
  17. Tomaszu. To fakt w miejscu nie usiedzę. W dzieciństwie siedziałem w domu czasami ZA KARĘ:) I dziś młodzi ludzie siedzą BO TAK CHCĄ:)
    A byczki się rozgościły w Bałtyku. Trochę za bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie i skutecznie.

    Teraz zauważyłem Twoją podobiznę po prawej stronie. Szkic. Bardzo dobry! Gratuluję! Ale i spadam!!!!!!!!!!!!
    Hej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Wojtku, ta podobizna to dzieło Haneczki

      Usuń
  18. Jesienne pozdrowienia śle ..Dziękuję za komentarze::))U mnie pada ,wieje i liście do sąsiadów lecą hihihi ..Dobrze ,będzie mniej grabienia::)))Milego dnia::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u nas też wieje, ale cieplutko , słonecznie . Juz skopałem całą jedną działke, a dziś kawałek działki , na której mam pasiekę

      Usuń
  19. Tomku - zamykam oczy i widzę Sieniawę ... tamten świat tak podobny do Twojego. U nas inaczej pachnie ogród i ziemia i, nawet rozgrzana łąka. Pamiętam z dzieciństwa dom cioci Anieli. Słój z miodem na oknie, stary piec chlebowy i pokój wujka Lolka. Ten pokój zawsze najbardziej mnie intrygował, był zamknięty przed dziećmi. W pokoju był specyficzny zapach drewna pomieszanego z miodem. Stały tam ramki od uli i różne dla mnie tajemnicze "urządzenia ulowe" Wujek Lolek był bardzo dobry i bardzo lagodny, całym sercem kochał te swoje pszczoły i pasiekę. Bałam się wchodzić do pasieki ale lubiłam siadać w oknie i przyglądać się pszczołóom ... pamiętam sok wiśniowy w wielkim słoju ... zawsze kochaneczki uwijały się dokoła ... dobra straż, bo gdyby nie one to sok zby się zdematerializował już w drugim dniu naszego pobytu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też Tomku zdecydowanie wolę naturalnie rosnące drzewa, tym bardziej, że jabłonkami to one nie były.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  21. Tomku - na moim blogu jest prośba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haneczko, już tam lecę . A Sieniawa teraz piękna. ma bardzo dobrego włodarza. Moja altanka będzie przesycona tym zapachem, który pamiętasz z Sieniawy : miód, propolis, wosk pszczeli. Pozdrawiam

      Usuń
  22. Miło mi, Tomaszu, że w tym nawale prac pasiecznych znalazłeś jeszcze czas, aby mnie odwiedzić.
    Co się odwlecze, to nie uciecze. Życzę Ci, aby Twoje marzenia się spełniły, i abyś mógł już w przyszłym roku Złotą Polską Jesień w Bieszczadach podziwiać. Teraz pracuj owocnie dla dobra Twoich skrzydlatych dziewcząt, będą Ci wdzięczne, a i my, konsumenci pysznego miodku.|:-)
    Pozdrawia złotojesiennie! Halszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ddziękuję Halszko. Już działki dwie przygotowane do ...wiosny (kwitną pięknie fiołki !!!!). Pszczoły zabezpieczone, ale latają jeszcze i zbierają pyłek z marcinków.Pozdrawiam

      Usuń
  23. i ja złotojesiennie dziękuję za głos :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, nie mógłbym odmówić.Pozdrawiam

      Usuń
  24. Pewnie, ze te piosenki pamiętam! To są teksty z piosenek Szczepanika i Czerwonych Gitar :) Kormorany to Piotr Szczepanik. Longa miałem:)
    A Czerwonych Gitar to parę longów miałem :)
    No może zakochany jestem i mnie bomba atomowa nie oderwie od Gdańska :):):)

    A orzechy to bardzo lubię. Włoskie to chyba najbardziej.
    Smacznego i znikam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tomaszu,prawidłowa decyzja! Zawsze to lepiej mieć kochaneczki bliżej,niż dalej..

    OdpowiedzUsuń
  26. Tomku - bardzo dzisiaj przeżywamy z Danusią odejście Tadeusza Mazowieckiegi . Tak po ludzku strasznie jest mi smutno a po babsku to się popłakałam On był z tych, którym można zaufać. To co dzisiaj w sieci się wyrabia, to wylewające się plugastwo jest przerażające, że nawet w obliczu tak wielkiej tajemnicy, jaką jest śmierć ludzie nie potrafią się powstrzymać ..., eech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Haniu, podłość szczególnie ukochała Polaków i czuje sie tu bardzo dobrze. Ś.p. Tadeusz Mazowiecki starał sie być ponad podziałami , a poza tym, nie bał sie mówić prawdy. Jego wizja Polski i Narodu mija się z rzeczywistym obrazem.

      Usuń
    2. wpadnij przy okazji na mój polityczny ... wspomniałam ...

      Usuń
    3. Malinko,PAN TADEUSZ to był gość,jakiego rzadko Polska miała..

      Usuń
  27. TOMMKU - licznik na tym blogu wskazuje 2999 wejść - ten, kto wejdziew tu po mnie będzie 3 000 osobą odwiedzającą
    GRATULUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  28. powoli zbiża się listopadowe święto, nie wiem, czy lubię te dni z jednej strony są obcowaniem z bliskimi ale z drugiej strony dzień tak szybko się kończy człowiek nawet podświadomie myśli o przemijaniu ... powinien myśleż , to fakt ..
    bardzo refleksyjnie ale jednoiocześnie melancholijnie nastrajają mnie te dni ... zawsze myślę wychodząc wieczorem z cmentarza i patrząc na cudowną łunę = oni tam zostają ...
    wiem, że nie zostają, że idą z nami w naszych sercach i spoglądają na nas z góry ale jakoś tak zawsze ta myśl wraca i zawsze ściska serce ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haneczko, ten nastrój udziela się nam wszystkim. Ja myślę wtedy o tym, że za jakiś czas to mnie będą odwiedzać i wspominać najbliżsi. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. ooo - NIE - tak nie wolno myśleć :-)

      Usuń
  29. Tomku, ja jestem matematykiem, to tak naprawdę pod koniec mojego stażu pracy chyba popadałam w rutynę. Byłam jednak bardzo ambitna i tak mi chyba zostało.
    Dziękuję, pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja w szkole byłem słabym matematykiem, ale potwierdzam, że miałem kolegę matematyka świetnie orientującego się w tematyce polonistycznej. Pozdrawiam Jolu.

    OdpowiedzUsuń
  31. matematyka to królowa nauk a matematyk .... eeech te młode lata po górach, po chmurach ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieczorem skoczę do twojego blogu

      Usuń
    2. Malinko,Ty ZAWSZE młoda duchem jesteś!..A że coś tam,tu i tam pobolewa..Nic to!

      Usuń
  32. Tomku - pisaliśmy jednocześnie u Ewci w Zielonym Piterniku. 3 razy próbowałam i nie da rady. Jeśli możesz zapytaj co się dzieke. Może Ewa się na mnie pogniewała i jestem zablokowana ? Z poprzednim wpisem też tak było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, mój przytępy blog wrzucił twoje komentarze do spamu. Właśnie to zauważyłam i dałam mu nauczkę. Mam nadzieję, że zapisze to sobie 100 razy i zapamięta raz na zawsze: "nie będę wrzucał Maliny do spamu".

      Usuń
  33. Tomku, miło Cię zobaczyć. Szczególnie się cieszę widząc Twój uśmiech - mówi więcej niż tysiąc słów. :)

    Tak się zamyśliłam nad możliwością wspólnego spotkania z Tobą, z Bożenką, z Muszkieterami... i powiem, że już wiem! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Ewuniu, bardzo by mi było miło, ale uchyl rąbka tajemnicy

      Usuń
    2. Hmmm... pozostawię to na prywatną wiadomość. :)

      Usuń
    3. No proszę...dlaczego ja nic o tym nie wiem??? :):):) Co Ty kombinujesz , kochany blondasku? Się dowiemy ??? Tak poważnie, to ogromnie byłabym szczęśliwa z ponownego spotkania z Wami...Moi Muszkieterowie również:):):):) B.

      Usuń
    4. Kochanie, Ty już od dawna masz zaproszenie. ;))

      Usuń
    5. I wszystko jasne!!!!!!!!!!!! Teraz tylko czekam..czekam...czekam...i się doczekam:):):)

      Usuń
  34. Wiesz Haniu, U Ewuni , jak w niektórych blogach ,jest pewnie takie okienko, w którym trzeba kliknąć na znak, że nie jest się spamerem. Mnie też to w kilku blogach przydarzyło się i dlatego teraz patrzę, przed wysłaniem komentarza. Ale już Ewunia wyjaśniła .

    OdpowiedzUsuń
  35. He,he,Tomaszu..Twe pszczółeczki zapakowałeś do ula na sen zimowy,w związku z powyższym wszyscy oczekują,że będziesz bardziej obecny! He,he..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W "przedśpiewie" już jestem Waszku

      Usuń
    2. byłam w Przedśpiewie - Tomku cudowny wiersz

      Usuń
  36. Tomaszu. Na rękach to mógłbym Otyśkę nieść przez całe życie. Każdy czegoś komuś zazdrości. A jeśli zazdrość ma odcień pozytywny to jest ok :)
    Pozdrawiam Tomasza zwanego Spokojnym.

    Dziękuję za wizytę. Następny odcinek NIE KOŃCZĄCEJ SIĘ OPOWIEŚCI będzie za tydzień. Powtarzam się ale uwagę przykuwa rysunek po prawej stronie. I jesteś tu trochę podobny do aktora, który od czasu do czasu grywa w serialu Kiepscy :0 Ale nie pamiętam jego nazwiska.
    Pozdrawiam Ciebie i pszczółki.
    Vojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wojtku, rysunek jest dziełem Haneczki, a le ona pewnie nie sugerowała sie serialem "Kiepscy". To raczej Beethoven był pierwowzorem :). Ale fajnie to zrobiła, nie?

      Usuń
    2. No nie będę taka i zdradzę -
      portreet Tomcia zmajstrowałam komputerowo używając twarzy Tomka, z tego zdjęcia, które umieszczone jest poniżej. Postaci a szczególnie fryzury użyczył Tomciowi myśliciel i filozof Kierkegaard ... ja tylko majstrowałam, majstrowałam, majstrowłam, chyba ze dwa dni
      a było to dokładnie rok temu na urodziny Tomka :-)


      Usuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Tak jest, Haneczko, okazuje się, że nie zajrzałem do poprzedniego Twojego wyjaśnienia odnośnie pierwotnego właściciela tak bujnej czupryny . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. A Tomasz niech uli pilnuje,bo niedżwiedż Micho już się czai..A pies na miód jest!

    OdpowiedzUsuń
  40. Z bukietem róż nie mogliśmy przyjść by złożyć Ci życzenia ,lecz pragniemy by spełniły się najskrytsze Twe marzenia,
    wszystkiego najlepszego w dniu urodzin Tomaszu:)
    Aga z Kacprem

    OdpowiedzUsuń
  41. TOMKU - NAJSERDECZNIEJSZE I NAJSZCZERSZE ŻYCZENIA ... NIECH NASTĘPNE LATA BĘDĄ MIODOWE a kochaneczki niech ci samo szczęście znoszą , słodziutkie, złociutkie i najprawdziwsze jak miód,...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haneczko. Dziewice i pszczoły - jedne i drugie charakteryzuje niewinność, czystość i pracowitość, a przez to właśnie są pożyteczne. Gdyby wyginęły, to naprawdę byłby koniec świata

      Usuń
  42. wiesz co - przed chwilą słyszałam w tv, że niedługo wyginą dziewice i pszczoły ... i co teraz będzie ???
    i jak tu zasnąć ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapylalibyśmy wszystko ręcznie, jak Chińczycy! Nie wyobrażam sobie tego.
      Pozdrawiam:)
      Jeśli Tomasz ma trzy blogi, to dlaczego ja mam adres tylko jednego?
      Pa:)

      Usuń
    2. Ozonko, te dwa wcześniejsze są pod różą na górze - pod różą, która mi ofiarowała Haneczka

      Usuń
  43. To jesienne zaganianie, Tomku , dotyczy nas wszystkich. Już listopad, a niedługo grudzień i święta...
    zastanawiam się , jaki ten trzeci Twój blog i jak do niego się dostać?
    Dziękuję za obecność w moich blogach. Pozdrawiam serdecznie - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  44. Ta impreza to rocznica ślubu - czy może urodziny? Idę na przerwę, a potem poszukam Twego trzeciego ... Może to ten pierwszy polityczny? - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
  45. DZIEWCZYNY - PO PRAWEJ STRONIE,, W NARZĘDZIACH, POD RÓŻĄ JEST ZAPROSZENIE NA DWA BLOGU TOMKKA ...i nie trzeba daleko szukać - klik i fruuuuuuuuuuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
  46. z przyjemnością wpisuję tu 90 komentarz ale Tomk "weż się" i napisz coś ... czekamy ...

    OdpowiedzUsuń
  47. wpadłam powiedzieć, że wygodnie wchodzi się na Twoje blogi klikając w obrazki ..
    i jeszcze coś, zawsze zapominam - dziękuję serdecznie za promocje na liiil , jestem świnka bo o podziękowaniu nigdy nie powinno się zapominać :-((

    OdpowiedzUsuń
  48. Haneczko, Mimo , ze zapominasz napisać, wiem, ze w sercu dziękujesz

    OdpowiedzUsuń
  49. Tomku, dawno tu nie pisałeś, ale przynajmniej witasz, patrząc na nas...
    Pewnie śpisz. Ja dzisiaj trochę pobuszowałam po internecie, ale już kończę posiedzenie....
    Hani dziękuję za wskazówkę, będę korzystać .
    Do usłyszenia - Krystyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszedłem spać Krysiu godzinę przed Twoja wizytą. Gdybym wiedział,ze będziesz, to bym zaczekał

      Usuń
  50. jest zaganianie wczesnojesienne, średniojesienne i późnojesienne ...
    mam nadzieję Tomku, że to ostatnie jest w już swojej łagodnej fazie i miękko przejdzie w jesuenne delektowanie się ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haneczko, raczej w zimowe... mam jeszcze trochę do wykończenia, a tu już deszcze i chłody nastały. Ale poprawie się niebawem.Pozdrawiam

      Usuń
  51. TOMKU - WPISUJĘ SETNY KOMENTARZ ...
    gratuluję ilości komentarzy no i popatrz na licznik ..
    supeeeer
    ---------
    dziękuję za wizytę na moim , tym razem jadowitym, politycznym ,
    no i oczywiście za głosowanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  52. Niesamowite! Właśnie sobie uświadomiłam, że nie widziałam babiego lata już dobrych kilka lat. Jakoś mi się "nie przytrafiło"...
    Fascynuje mnie życie w ulu. Często się zastanawiam, czy potrafiłabym okiełznąć te małe, ale jakże pożyteczne owady ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  53. Pozdrawiam Cie pięknie Tomaszu i Twe przyjaciółki
    I wiesz co? Popijam sobie herbatę z miodem i takie mi przyszło do głowy marzenie że chciałbym tak móc przy okazji jakimś cudem zaglądnąć do tej twojej pasieki... Ech ale kiedy ja tam będę na tym Podkarpaciu?

    OdpowiedzUsuń