Popularne posty

piątek, 1 grudnia 2017


Polacy w świecie - mój przyjaciel Heniu

           Dziś  zapraszam do spotkania ze Sztuką, a konkretnie  z artystą, który - choć osiągnął sławę w świecie - stale poszukuje nowych sposobów twórczego wyrażania się nie tylko na płótnie. 
           Dzieła Henryka Szydłowskiego znajdują się w światowych  galeriach, muzeach. Jest on rozpoznawalny poprzez charakterystyczne kompozycje, w których zasadniczą rolę odgrywają  barwy i formy wyrażające odbicie przetworzonej przez twórcę rzeczywistości. Określone kolory mają tu istotne znaczenie i nie są dziełem przypadku.


   Inspiracją dla Henryka jest otaczająca go Natura, którą będzie można poznać w jego filmach. Tak więc, wnikliwy odbiorca  dopatrzy się w jego obrazach ludzi, zwierząt, ptaków, a często samego artysty. Dla odbiorców przyzwyczajonych do malarstwa realistycznego, te prace mogą być trudniejsze w odbiorze jako abstrakcyjne, jednakże przemawiają żywą, pełną świeżości  kolorystyką i  pozornie utajoną treścią. Po obejrzeniu  jego filmów, które zamierzam zaprezentować w następnych postach, radzę jeszcze raz powrócić do tych , tu przedstawionych dzieł i odkryć treści, których dziś  , w pospiechu nie zdołamy odczytać.  
        Henryk Szydłowski, którego notkę biograficzna i twórczą przytaczam poniżej za WIKIPEDIĄ, jest moim kolegą szkolnym ( razem uczęszczaliśmy do jednej klasy liceum plastycznego), a odnaleźliśmy się nie tak dawno. Od tego pierwszego ( po opuszczeniu murów "jarosławskiego plastyka") wirtualnego spotkania , nasze kontakty są niemal cotygodniowe i możemy nie tylko wspominać przeszłość, lecz także planować przyszłość, nawzajem się inspirując.

 
Życiorys[edytuj]
W połowie lat 60. uczęszczał do Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych im. Alojzego Zawady w Jarosławiu. W 1976 roku ukończył studia w pracowni malarskiej profesora Cz. Rzepińskiego, a rysunek w pracowni u profesora Alojzego Siweckiego w Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie[1].
W końcu lat 70. wyemigrował do Nowej Zelandii, gdzie wykładał w Whitecliffe Art School (obecnie: Whitecliffe Collage Of Art And Design). Tam opracował nową technikę druku, którą nazwał Polprint. W 1985 roku przeniósł się do Australii, gdzie w latach 1989–1993 był lektorem w pracowni grafiki w Claremont School of Fine Arts w Perth w Zachodniej Australii[1].
W 1998 roku za prace twórczą w sztuce, Międzynarodowa Akademia Greci – Marino i Akademia Verbano w Vercelli nadała Henrykowi Szydłowskiemu honorowy tytuł profesorski a w 2000 roku tytuł Kawalera Orderu[1].






Twórczość artystyczna[edytuj]

Od 1994 roku Henryk Szydłowski zajmuje się wyłącznie malarstwem, grafiką, fotografiką i filmem. W swoim dorobku artystycznym ma osiemdziesiąt osiem wystaw indywidualnych i wiele wystaw grupowych. W 1996 i 2000 roku jego prace malarskie zostały umieszczone na znaczkach pocztowych i widokówkach, „Who's who in International art” w Szwajcarii oraz publikowane przez „House of Bodleigh” – wydawca w Australii.
W roku 2003 w serii „Masters of Today” opublikowanej przez World of Art wydany został album z 123. pracami artysty pt.: Door to the Dreams[1].
Od roku 2010 Henryk Szydłowski zajmuje się tworzeniem własnych filmów z gatunku „video art”; są to krótkie filmy eksperymentalne w których poszukuje własnego stylu filmowego. Filmy łączą dziedziny sztuki takie jak malarstwo, grafika oraz fotografia autorstwa artysty[2]. Prace Szydłowskiego znajdują się w kolekcjach prywatnych, firmowych i państwowych.







Ciąg dalszy niebawem

10 komentarzy:

  1. Witaj Tomku.
    Ciekawa postać i ciekawe malarstwo. Filmiki super.
    Jestem pod wrażeniem.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Michale, to dopiero początek. Będziesz pod wrażeniem większym przy następnych

      Usuń
  2. Cześć Tomaszu!
    Od dawna niewiele się wpisuję, niewielu ludzi odwiedzam. Dzieje się tak za sprawą nieposłusznego komputera, który w ostatnim czasie, mam wrażenie, oszalał!
    Bardzo mi się podobają prace Twojego Kolegi. B A R D Z O ! Dziś nie tak łatwo o dobrą sztukę. Ta, pokazana przez Ciebie, taka jest:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Ewuniu, to sztuka wysokich lotów

      Usuń
  3. Masz Tomku sławnego kolegę. Rzeczywiście, stworzyć dziś oryginalny, własny, niepowtarzalny styl w każdej dziedzinie sztuki nie jest łatwo. A jeszcze trudniej wyjść z tym na świat. Twój kolega osiągnął wiele, na pewno mocno łączyuł talent z pracą. Bardzo interesujące jest jego postrzeganie świata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze o nim świat sztuki usłyszy, ale z "z innej strony"

    OdpowiedzUsuń
  5. Domyślam się, że byłaś bardzo rad, że po latach odżyły Wasze kontakty. W obecnych czasach trzeba być niezwykłą osobowością i posiadać wyjątkowy talent aby przebić się w ogromie artystów.
    Będę szczera, nieznajomość abstrakcjonizmu sprawia, że nie przepadam za takim malarstwem. Prace Twojego słynnego przyjaciela bardzo przypominają mi obrazy W. Kandinsky'go.
    Jednak z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg.
    Tomku, radosnego czasu oczekiwania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Łucjo i wzajemnie życzę. Tak ja też jestem przyzwyczajony do malarstwa realistycznego, ale te obrazy różnią się od abstrakcyjnych "bohomazów" oryginalnym zamysłem kompozycyjnym i kolorystyką, która tez ma tu swoje uzasadnienie. Przypominają mi poezję współczesną, tylko wyrażona pędzlem.

      Usuń
  6. Nie słyszałam jeszcze o tym artyście. Człowiek uczy się całe życie

    OdpowiedzUsuń
  7. Karolinko, a to jest artysta urodzony na Sląsku w Jaworze , a od lat mieszka i tworzy w Australii.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń